Biegun Polnocny czy biegun polnocny

Język polski nie zawsze daje się zawrzeć w sztywne ramy, mimo że usiłujemy go kodyfikować i regulować na wszystkie sposoby. Jednym z przykładów, w których teoria rozmija się z praktyką są np. zapisy typu „biegun północny”.

Zapis małą czy dużą literą?

Jeden z największych autorytetów ortograficznych, czyli „Wielki słownik ortograficzny” PWN podaje:

Małą literą piszemy pojęcia i terminy geograficzne: biegun, biegun południowy, długość geograficzna, koło podbiegunowe, południk, równik, równoleżnik, szerokość geograficzna.

Tyle słownik ortograficzny. Praktyka jest inna. Czasem widzę pisownię dużymi literami i wiecie co? Jestem skłonna ją uznać w jednym przypadku.

Według encyklopedii PWN (patrzcie, to samo wydawnictwo, a już duże litery!) Biegun Północny to 'polarne stacje rosyjskie w Arktyce’. I w tym kontekście użycie wielkich liter wydaje mi się zasadne.

Co o tym myślicie? Dajcie znać w komentarzu.

Zobacz też inne porady:

Jak zapisywać jednostki monetarne?

„W oparciu o…” – kiedy to wyrażenie jest błędem?

„Wydaje się być (jakiś)” – dlaczego to błędna konstrukcja?

Ponieść klęskę czy odnieść klęskę?

Dostarczać coś czy dostarczać czegoś?

Skąd się wzięła nazwa „koktajl Mołotowa”?

Umowa-zlecenie, umowa zlecenia czy umowa zlecenia?

Liczba czy ilość?

W tę i we w tę czy wte i wewte?

SPA czy spa?

Andrzejki, mikołajki, sylwester, walentynki – jak zapisać?

Językowy dylemat z życzeniem „szczęśliwego nowego roku”

’Póki co’, 'odnośnie czegoś’ i inne rusycyzmy

„Mieć miejsce” – dlaczego lepiej tego nie pisać?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *