A co jesli znikna male ksiegarnie trendy rynku wydawniczego 1 3

Lokalne sklepiki są wypierane przez supermarkety, pomniejsi rzemieślnicy już nie naprawiają rzeczy, bo kiedy coś się zepsuje, to kupujemy nowe. Małe księgarnie stoją na tej samej drodze – tanie książki, dyskonty, giganci kradną im klientów. Trendy rynku wydawniczego nie są łaskawe dla księgarzy, a potwierdzają to najnowsze badania czytelników.

25 maja portal LubimyCzytać.pl opublikował wyniki badania opinii czytelników na temat książek. Głównym tematem sondażu była właśnie sytuacja tradycyjnych księgarni. Podobno jest to największe badanie w Polsce – w sumie organizatorzy (czyli LubimyCzytać.pl i Polska Izba Książki) zebrali odpowiedzi od 13 846 internautów. Musicie przyznać – sporo. Przestudiowałam wyniki raportu i oto, co najbardziej przykuło moją uwagę.

1. Ponad jedna trzecia ankietowanych w ciągu ostatniego roku nie była w tradycyjnej księgarni

Ta informacja mnie poraziła. 5214 osób, które czytają książki (i to sporo – do 50 rocznie), zadeklarowało, że nie odwiedziło w ostatnich 12 miesiącach niesieciowej księgarni stacjonarnej, a kolejne 3606 – że było tam w celu pooglądania książek, które i tak kupiło później w internecie.

W grupie badanych przeważały osoby z dużych miast, w których królują sieciówki (Empiki, Matrasy itp.). Trochę więc rozumiem ten wynik. Natomiast zmroził mnie, bo sama mieszkam w małym mieście, a w całym powiecie (64 tys. mieszkańców) ostała się już ino JEDNA księgarnia – i to właśnie tradycyjna, prowadzona rodzinnie od 30 lat, przez księgarzy, którzy stają na rzęsach, żeby zachęcić ludzi do kupowania tam książek. Ja robię to dość często. Czasem świadomie rezygnuję z niższej ceny w internecie na rzecz wspierania naszej księgarni i otrzymania książki natychmiast. I właśnie o tych powodach punkt kolejny…

2. Tylko dla niemal połowy czytelników ważne jest istnienie małych księgarni

Muszę to powtórzyć: jedynie niecała połowa ankietowanych zdecydowanie uważa, że niesieciowe księgarnie stacjonarne powinny istnieć! Druga połowa nie miała na ten temat zdania. A wiadomo, że jak się nie ma zdania – to ostatecznie się odpuszcza. To nie wróży zbyt dobrze. Ten wynik niestety potwierdza trendy rynku wydawniczego zmierzające w kierunku globalizacji.

3. Dlaczego kupujemy w małych księgarniach?

Ci ankietowani, którzy kupują książki w tradycyjnych księgarniach, uzasadnili, dlaczego to robią. Oto 3 najczęstsze odpowiedzi:

  • lubią atmosferę takiej księgarni (84%),
  • chcą wspierać lokalny biznes (69%),
  • lubią oryginalne wnętrze, ciekawy design (58%).

Ja się zdecydowanie utożsamiam z drugim punktem, bo sama prowadzę mały biznes i jakoś mi po drodze z innymi małymi biznesami.

4. Jakie są możliwości: działania prawne / ustawowe, wspierające działanie niesieciowych księgarń stacjonarnych?

Czytelnicy zostali zapytani, które pomysły na wsparcie małych księgarni by poparli. To było najciekawsze pytanie, dlatego podam wszystkie odpowiedzi i mój krótki komentarz do każdej z nich:

  • Ulgi podatkowe dla kupujących książki w księgarniach niesieciowych (41%) – jak dla mnie sfera marzeń.
  • Dofinansowanie wydarzeń kulturalnych z budżetów gmin (40%) – To się już dzieje, więc OK.
  • Rozbudowane programy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rzecz działań w księgarniach niesieciowych (39%) – Też OK, ale trzeba uważać, aby to były programy skierowane bardzo precyzyjnie do księgarzy, a nie bardzo ogólnie do „instytucji kultury” czy czegoś podobnego.
  • Wyrównanie warunków konkurencji poprzez jednolitą cenę nowości wydawniczych we wszystkich kanałach sprzedaży (33%) – temat wałkowany od lat. Byłby najskuteczniejszy, ale giganci będą walczyć o status quo.
  • Finansowanie części czynszów najmu księgarni z budżetu gminy (30%) – też nierealne, ale pomarzyć można. Samorządy same zaciskają pasa i szukają oszczędności.
  • Wymóg zakupu książek przez instytucje publiczne i uczelnie w księgarniach niesieciowych (18%) – to ciekawe. Zastanawiam się, czy mogłoby się udać. Jak sądzicie?
  • Żadne działania prawne/ustawowe nie są potrzebne w tym obszarze (18%) – znalazło się całkiem sporo czytelników, którzy ignorują problem.

Podsumowanie

Jak widzicie, jest tu sporo dyskusyjnych tematów. Uważam, że Organizatorzy zrobili dobrą robotę, żeby te problemy ubrać w liczby i tym samym „naoczniej” pokazać. Zapraszam do dyskusji, zwłaszcza na pytania z pkt 4, a cały raport jest dostępny tutaj: Czy księgarnie powinny istnieć? Sprawdź najnowsze wyniki badania „Czytelnicy w sieci” | Lubimyczytać.pl (lubimyczytac.pl).

Jest to pierwszy mój wpis z cyklu trendy rynku wydawniczego, bo ostatnio sporo o tym myślę. Zbliża się koniec półrocza, czas podsumowań i rewizji planów. W kolejnych dwóch artykułach napiszę, co jeszcze przyszło mi do głowy 😉

Artykuł 2: Jaka będzie przyszłość książek?

Artykuł 3: Na czym polega praca korektora i po co komu ten zawód?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *